Mydła dla Pań 

My, kobiety, mamy z natury cieńszą i delikatniejszą skórę, która często wymaga dodatkowej pielęgnacji. Wiele Pań obawia się jednak użycia mydła i wybiera preparaty w żelu lub w płynie z obawy, że "niesławne" mydło wysuszy i naruszy ph skóry. Ogromna wiekszość komercyjnych detergentów to laurylosiarczany...

My, kobiety, mamy z natury cieńszą i delikatniejszą skórę, która często wymaga dodatkowej pielęgnacji. Wiele Pań obawia się jednak użycia mydła i wybiera preparaty w żelu lub w płynie z obawy, że "niesławne" mydło wysuszy i naruszy ph skóry. Ogromna wiekszość komercyjnych detergentów to laurylosiarczany sodu (sodium lauryl sulfate) rozpuszczone w wodzie z różnymi dodatkami w zależności od przeznaczenia. To często one wraz z konserwantami w nich zawartymi odpowiedzialne są za problemy skórne, z najbardziej powszechnym przesuszeniem skóry. Jeśli dodać do tego kosmetyki nawilżające na bazie parafiny/ oleju parafinowego (czyli znowu większość), tworzy się zamkniety cykl- "zaklejania" parafiną- zmywania żelami- przesuszania i ponownie "zaklejania". Fakt ten potwierdzają Panie używający "Migdała" do twarzy. Również "Żywokost" jest bardzo łagodzący.  Namawiam Panie do wypróbowania mydeł do mycia włosów! Oprócz typowej "Powkrzywy" czy "Rumianku" dobrze sprawdzają sie mydła glinkowe. Zaś w obliczu nadchodzących chłodów polecem "Len"- wspaniałe mydło na spierzchnięte dłonie!

More